Pan Sowa jedzie na wakacje, czyli kryzys edukatora

Pan Sowa to bohater kolejnej książeczki wydanej przez szwedzki koncern Ikea. Pan Sowa pracuje jako edukator leśny, dosłownie ”uczy dzieci lasu”. Obserwujemy jak z wysokości głazu narzutowego, tłumaczy dzieciom czym różni się liść klonu od szyszki.
Po pewnym czasie Pan Sowa jest jednak nieco zmęczony nauczaniem i potrzebuje wakacji. Zastępstwo w szkole przejmuje sroka, co będzie przyczyną wielu perypetii. Wraz z rozwojem akcji odkrywamy, że bycie edukatorem to raczej powołanie i wewnętrzna potrzeba niż zawód.

Nie wiem jak Was, ale mnie zawsze urzeka magia prostej opowieści. Cała seria przyrodniczych bajek firmowanych przez IKEA jest godna polecenia. Jednak tę pozycję możemy potraktować jako poradnik dla leniwego edukatora. Dla edukatora, który nie ma ochoty bądź czasu, żeby przebrnąć przez poradniki leśnej edukacji, podręczniki neurodydaktyki i zbiory scenariuszy zajęć. Ta ilustrowana książeczka może być jednocześnie poradnikiem warsztatu, inspiracją do działania, kuźnią pomysłów oraz pomocą dydaktyczną.


Autorki udowadniają nam, że krótka opowieść może być maksymalnie nasycona wiedzą przyrodniczą, a przy tym nie musi wprawiać słuchacza w znudzenie, konsternację i nerwowe wiercenie. Ilustracje w tej książce to marzenie każdego edukatora: barwne, estetyczne bogate w szczegóły, a przy tym prawidłowo oddające istotne cechy morfologiczne roślin i zwierząt. A wszystko to okraszone specyficznym, skandynawskim humorem bo ”(…) gdy świetnie się bawimy nauka przychodzi łatwiej”. Dodatkowo przemęczonym edukatorom Ikea podsuwa zestaw maskotek przedstawiających bohaterów leśnych opowieści. Maskotki i pacynki doskonale skracają dystans pomiędzy nami a naszymi odbiorcami, zachęcają też do większej ekspresji w pogadankach dają też szansę na wyjście poza ramy monologu czy zwykłego czytania bajki. Myślę, że są fajną alternatywą dla używanych przez leśników wypchanych zwierząt.

Dlaczego Pan Sowa jest dla mnie zawodową inspiracją?
Pan Sowa oprócz sowiej mądrości posiada dodatkowo anielską cierpliwość. Nie wytrącają go z równowagi ani harce niesfornych uczniów, ani przydługie opowieści maluchów o swoich dziadkach, ani nawet zjadanie pomocy dydaktycznych. Pan Sowa jest odpowiedzialny. Nie zostawia swoich uczniów bez opieki. Przed wyjazdem na wakacje organizuje zastępstwo i daje wytyczne. Pan Sowa nie jest gołosłowny. Pozwala swoim uczniom próbować i doświadczać. Jest dobrym interpretatorem, doskonale podsumowuje aktywności i ćwiczenia. Dostrzega mocne strony i chwali, a przy tym szanuje odmienność swoich podopiecznych i ich rodziców. Dobrym słowem i przykładem wspiera nawet nieco niedoskonałego edukatora jakim jest zastępująca go podczas urlopu sroka.

Na tych 30-stu ilustrowanych stronach znalazł się również cytat pasujący do naszego stowarzyszenia  „Widzę, że uczysz  dzieci, że nikt nie potrafi wszystkiego. Za to każdy potrafi coś innego. Na przykład Zając nie umie latać, ale doskonale skacze. Jeż nie potrafi skakać, ale za to umie być bardzo kłujący.”


„Pan Sowa jedzie na wakacje”
tekst Ulf Stark, ilustracje Ann-CathrineSigrid Stahlnerg
Skogsliv 2015
Całość wydawnictwa opatrzona certyfikatem FSC

Justyna Haładaj
Autorka tekstu i zdjęć

Share this:

CONVERSATION

0 komentarze :

Prześlij komentarz