Odkryj parki narodowe - recenzja gry




„Odkryj parki narodowe” to gra wydana przez Ministerstwo Środowiska już jakiś czas temu. Dlaczego zrecenzowałam ją dopiero teraz, skoro mam ją już od 2 lat? Odpowiedź poznacie za chwilę.


Prezentowana gra to planszówka utrwalająca wiedzę o parkach narodowych. Można wybrać jedną z dwóch wersji rozgrywki: dla dzieci oraz osób powyżej 12 roku życia. Na grę składają się: plansza, pionki, żetony, koło, znaczniki pozycji gracza, jedna książeczka z opisem parków i druga z zasadami gry. W wersji prostszej wędrujemy po parkach. W każdym parku odpowiadamy na pytania lub stajemy na polu „szansa”, zbieramy żetony i zdobywamy punkty, dzięki którym przesuwamy się na polach pomiędzy „start” i „meta”. Jedno, to poruszanie się po parkach pionkiem, a drugie to zbieranie punktów (skala obok na planszy) i dążenie do mety. Czyli po parkach możemy chodzić dowolnie długo, aż prawidłowymi odpowiedziami nie zdobędziemy 25 punktów i dojdziemy do mety.


Gra jest ładnie wydana, jest trwała i ma szereg drewnianych elementów – w tym kostkę. Pytania odnoszące się do parków są na poziomie wiedzy ze szkoły podstawowej, a dołączona książeczka z krótkimi opisami parków zawiera wszystkie potrzebne informacje – można się więc douczyć przed rozgrywką.


Mechanizm gry jest wzorowany na grze Robinson Crusoe.
Wersja dla gimnazjalistów i dorosłych jest na tyle skomplikowana (zawiera elementy zagrożeń naturalnych i antropogenicznych dla poszczególnych parków), że… ani moi studenci, ani zaprzyjaźnieni młodzi testerzy, ani moi znajomi wspomożeni lampką wina w czasie spotkania towarzyskiego – nie byli w stanie zagrać w ten wariant… to właśnie dlatego dopiero teraz ją opisuje – długo miałam nadzieję, że w końcu zagram z kimś w wersję trudniejszą.


Podsumowując, gra jest narzędziem przydatnym podczas zajęć powtórzeniowych w szkole, spotkań towarzyskich, a także nadaje się dla zapalonych globtroterów. Wersja trudniejsza jest przeznaczona dla naprawdę wprawnych graczy.
Gra ma jedną wadę: jest bezpłatna. Dlaczego to wada? Otóż można ją otrzymać na festynach, targach i innych tego typu spotkaniach, na stoiskach RDOŚów i MŚ. Nie można jej zamówić ani kupić. Ja swoją otrzymałam dzięki współpracownikowi, który wiedział, że zbieram takie rzeczy i „wziął przy okazji jakiegoś wydarzenia”. Może Wam też się uda ją upolować.

Anna Wierzbicka
Autorka tekstu i zdjęć

Share this:

CONVERSATION

0 komentarze :

Prześlij komentarz