Edukacją w biegacza.


Biegacze to chyba najdynamiczniej rosnąca, w ostatnich latach, grupa użytkowników lasu.  Branżowa prasa szacuje, że w Polsce jest ok 50 tys. biegaczy startujących w zawodach crossowych i terenowych, których znakomita większość odbywa się na terenach leśnych, biegających zaś rekreacyjnie, najpewniej kilkukrotnie więcej. Dość powiedzieć, że samych imprez biegowych na terenach leśnych było w ubiegłym roku ponad pół tysiąca- od krótkich i kameralnych imprez po wielotysięczne festiwale biegowe! Zdjęcie i tekst: Paweł Kosin, leśnik, biegacz i członek SEL

Z perspektywy leśnego edukatora biegacze leśni to dość specyficzna grupa odbiorców, znacznie bardziej świadomych przyrodniczo i ekologicznie niż przeciętny odwiedzający lasy, chętnie angażujących się w różne inicjatywy społeczne, ale i opiniotwórczych oraz wymagających. Nie da się ukryć, że objęcie ich edukacją jest wyzwaniem nawet dla doświadczonych edukatorów. 
Jako osoba łącząca pasję biegania z pracą leśnika edukatora chciałbym podzielić się z Wami kilkoma obserwacjami i refleksjami.



Biegacze w lesie to ludzie świadomi,  z reguły trafili tu po kilku latach biegania w przestrzeni miejskiej i zurbanizowanej, w "terenie" szukają nowych bodźców i doznań. Generalnie są to ludzie wrażliwi na przyrodę, potrafiący docenić jej wyjątkowość i zwaloryzować wartość przyrodniczą danego terenu. Cenią sobie kontakt z naturą, celowo unikają terenów poddanych największej presji społecznej. Co istotne nie są to użytkownicy lasu oczekujący infrastruktury turystyczno- rekreacyjnej. Często włączają się lub sami organizują przedsięwzięcia związane z szeroko rozumianym ekologicznym trybem życia, np. społeczne sprzątanie lasu. Nie przez przypadek w środowisku tym doskonale funkcjonują różnego rodzaju wyzwania (challenge) typu #zabierz5zlasu. Biegacze są również osobami statystycznie częściej niż przeciętni ludzie, odwiedzającymi las. Osoby regularnie trenujące bywają w danym kompleksie leśnym nawet 5-6 razy w tygodniu, stąd często reagują na dynamiczne zmiany typu prace związane z pozyskaniem i zrywką drewna.


Lasy Państwowe i Parki Narodowe bardzo często są partnerami biegów, często je współorganizują, często też logistycznie wspierają. Ta obecność ,,zielonych’’ na imprezach jest zauważalna i doceniana przez środowisko biegowe. Organizatorzy bardzo często zapraszają leśników na tzw. odprawy często też zachęcają do organizacji stoiska promocyjnego. I właśnie ten czas przed biegiem jest doskonałą okazją do prowadzenia edukacji przyrodniczo- leśnej biegaczy.
Szczególnie podczas tzw. festiwali biegowych lub imprez o charakterze ultramaratonu edukacja może być efektywna. Biegacze górscy, ultramaratończycy to ludzie, którzy na dłuższe imprezy przyjeżdżają na dłużej niż tylko start. Zwykle na miejscu są już dzień, dwa przed, stąd częstym elementem tego typu imprez są różne prelekcje, spotkania z ciekawymi ludźmi czy warsztaty. Warto wykorzystać tego typu okazje do prezentacji nie tylko swojej jednostki, ale i treści uniwersalnych. 
Ze swojego doświadczenia wiem, że ta formuła świetnie sprawdza się np. przed ultramaratonem Magurskim, gdzie w siedzibie parku narodowego odbywają się ciekawe prelekcje i pokazy filmów. Podobnie udane doświadczenia mają pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego, którzy przed kultowym Biegiem Ultra Granią Tatr też zawsze przygotowują swój udział w sesji wykładowej.
Trzeba przyznać, że spotkania te cieszą się zawsze dużą popularnością i niewątpliwie są efektywne w kontekście przekazywania treści przyrodniczych. 
Rosnąca popularność biegania po lesie niesie szansę na ,,wychowanie’’ tych ludzi jako ambasadorów przyrody i zrównoważonego korzystania z zasobów naturalnych. Środowisko biegowe doskonale się samodyscyplinuje w kontekście śmieci, często wręcz sprząta po innych użytkownikach lasu. Jak ogół społeczeństwa, biegacze często podnoszą kwestie pozyskania drewna i szkód z tym związanych, ale właśnie dzięki kontaktowi z leśnymi edukatorami mają szansę poznać naszą narrację i choć częściowo ją przyjąć i zrozumieć. Warto też mieć w nich swoich sprzymierzeńców w walce z negatywnymi zjawiskami jak pożary w lesie czy leśna przestępczość.
Często w dyskusjach edukatorów pojawia się argument, że za mało poświęcamy czasu i uwagi na edukację dorosłych, szukamy pomysłu jak na takie zajęcia przyciągnąć ludzi, jak ich zainteresować. Uważam, że wyżej wymieniona formuła daje taką szansę i przy dużym zaangażowaniu nadleśnictw i parków w organizację imprez sportowych warto pomyśleć o jej wykorzystaniu, zresztą nie tylko w kontekście biegaczy, ale i rowerzystów.

Share this:

,

CONVERSATION

0 komentarze :

Publikowanie komentarza